Ciekawą propozycją jest Skoda Fabia III. Zebraliśmy garść informacji i opinii, które pozwolą Ci lepiej poznać czeskiego reprezentanta segmentu B. W artykule przeczytasz o: Designie Skody Fabia. Historii modelu. Pojemności bagażnika. Wersjach silnika. Wersjach wyposażenia. Elementach wyposażenia, które warto sprawdzić przy zakupie by Cat Dow. 2 May 2023. Make and model: Skoda Fabia. Description: Small (supermini-class) five-door hatchback. Price range: £18,600 to £24,700 (plus options) Skoda says: “Expressively stylish yet impressively versatile”. We say: The Skoda Fabia has broad appeal, though solos and couples will find it easier to live with than small families Speak to your local dealer today. # Based on driveaway price of $38,990 for new MY23, CW25 (Build Year 2023) Škoda Fabia Monte Carlo Edition 150 (with no added options) stock vehicle with Škoda Choice 26, a 60 month term and a $7,798 deposit. SFS may extend, withdraw or change this offer at any time. How fast is a Skoda Fabia 3 1.2 TSI 110HP Monte Carlo? The {carro} can reach 0 to 100 km/h (0 to 62 mph) in 9.4 seconds and has a top speed of 122 mph. Skoda Fabia 1.0 TSI 95 5MT Ambition Sunset, extra donker getinte ramen achter. 2023; 10 km; € 25.820. Meer Skoda Fabia occasions. Lees ook. Autotest. Renault Clio vs. Skoda Fabia - Dubbeltest. Opinión de nuestro experto sobre el Skoda Fabia. El Skoda Fabia siempre ha sido un polivalente muy equilibrado y correcto, con soluciones inteligentes y un comportamiento intachable. Si en anteriores entregas su estética no terminaba de enamorar, con el último no ocurre. Me gusta mucho la sensación de calidad que transmite el interior de la In the end, compare wheelbases, which are 2725 mm / 107 in. vs. 2552 mm / 100 in. for Skoda Fabia and Mazda 3 respectively. Turn your attention under the hood. Skoda Fabia only takes 9.9 sec for going at 60 miles per hour, Mazda 3 takes 7.6 sec to get the same results. Skoda Fabia can reach a speed of 197 km/h / 122 mph, compare it to 225 km/h We'd recommend a Skoda Fabia Estate. It's a versatile little estate car that will be cheap to run. £8000 will get your son a 2017 example with the frugal 1.2-litre petrol engine. If your son needs more space, look at the bigger Octavia - although this will cost more to insure for a new driver so shop around for insurance quotes first. Taking a look at the official Škoda footage of the all-new Fabia 2022. MORE INFO ABOUT THE CAR: Fourth generation of the popular small car is based on Volksw A great all-rounder with a clever engine, the second-generation Skoda Fabia vRS starts at just £5000. But beware of the pitfalls. by: evo staff. 3 Jan 2018. 1. gAIfK7. Rok 2021 to rok nowej Skody Fabii. Jednak starsza, aktualnie dostępna w salonach, generacja wciąż ma wiele do zaoferowania. A z każdym miesiącem jej oferta będzie jeszcze ciekawsza. Nowa Skoda Fabia - premieraNowa Skoda Fabia zostanie oficjalnie zaprezentowana na przełomie zimy i wiosny 2021 r., a do sprzedaży wejdzie już w drugiej połowie roku. Mieliśmy okazję jeździć już zamaskowanym prototypem i wiemy, że przeskok na nowoczesną platformę MQB-A0 będzie oznaczał prawdziwą rewolucję dla Fabii. Będzie większa. Nowy samochód ma prawie 411 cm długości, 178 cm szerokości i 146 cm wysokości. Znacznie przestronniejsza - bagażnik pomieści 380 l. I oczywiście nowocześniejsza, bo na pokładzie pojawią się wielkie ekrany, najnowszy system multimedialny, a lista systemów bezpieczeństwa i wsparcia kierowcy ma być imponująca. Nową Skodę Fabię testował już dla was Łukasz Kifer: Skoda Fabia - ceny i silnikiZmierzch generacji i pojawienie się na rynku następcy to wbrew pozorom znakomity moment na zakup starszego auta. To zaczyna przecież znacząco tanieć, pojawiają się kolejne rabaty i promocje, a sam samochód nie traci nic ze swoich zalet, za które lubili je do tej pory właściciele. Aktualna Skoda Fabia to przecież absolutny bestseller nad Wisłą, konkurować z nią na liczby może tylko Toyota Yaris. Cała reszta ogląda klapę bagażnika, z której zniknął znaczek, zastąpiony przez napis "SKODA". I to z daleka. Ile teraz kosztuje Skoda Fabia w Polsce? Dostępna jest z dwoma silnikami: MPI 60 KM 5MT - od 51 800 TSI 95 KM 5MT - od 56 450 zł. To właśnie tę wersję testowaliśmy. W drugiej wersji wyposażenia Style, której ceny startują od 61 900 TSI 95 KM 7DSG - od 61 350 złDo kombi trzeba dopłacić 2 500 czasem te kwoty będą się obniżać, a aktualna Fabia stanie się jednym z przystępniej wycenionych miejskich aut na Fabia 95 KM Style fot. SkodaSkoda Fabia TSI 95 KM Style - wymiary, praktycznośćAktualna Skoda Fabia w wersji hatchback mierzy 3997 mm długości, 1958 mm szerokości z lusterkami, 1482 mm wysokości, a rozstaw osi to 2470 mm. Ustawny bagażnik pomieści 330 l, a po złożeniu tylnej kanapy powiększy się do 1150 l. Fabia wciąż nie zawodzi, jeśli chodzi o praktyczność. Przednie fotele są bardzo wygodne, a z tyłu wygospodarowano sporo miejsca. Nie zabrakło też wejść USB (dwa mają pasażerowie tylnej kanapy, jeśli dokupimy podłokietnik), podłokietnika (200 zł), dość pojemnych kieszeni w drzwiach, uchwytów na kubki, wygodnej w obsłudze klimatyzacji z pokrętłami i przyciskami i kilku rozwiązań, które producent lubi określać mianem Simply Clever. Nowa Fabia wszystko to znacznie podkręci, oferując jeszcze więcej i jeszcze sprytniej, ale już ta Fabia nie ma się czego wstydzić. Skoda od zawsze stawiała na Fabia 95 KM Style fot. SkodaSkoda Fabia 95 KM Style fot. SkodaSkoda Fabia TSI 95 KM Style - wnętrzeTo właśnie we wnętrzu najmocniej czuć upływ czasu. Prosty i praktyczny projekt kabiny spokojnie można nazwać archaicznym, ale to nie dla wszystkich musi być wadą. Wręcz przeciwnie. Wspomnieliśmy, że Fabia to hit sprzedażowy, a wielu jej kierowców wcale nie szuka w miejskim aucie wirtualnych zegarów, wielkiego ekranu czy półautonomicznej jazdy. Dla nich Skoda Fabia może się okazać strzałem w dziesiątkę. Dlaczego? Przed oczami mamy ładne, analogowe wskaźniki z wyraźnym i prostym ekranikiem pomiędzy, na którym widzimy najważniejsze wskazania komputera systemu multimedialnego jest mały, ale po bokach umieszczono przyciski-skróty. Choć system jest ubogi w funkcje, to oferuje te podstawowe i najważniejsze, jest intuicyjny, a także zapewnia łączność ze smartfonami za pomocą Apple CarPlay i Android obsługujemy przyciskami i stoi tu na wysokim poziomie. Po prostu wsiadamy i wiemy, gdzie co liście dostępnego wyposażenia znajdują się przydatne podczas codziennej jazdy systemy. Choćby: kamera cofania, czujniki parkowania, hamulec antykolizyjny, Front Assist, system ostrzegający o pojazdach w martwym polu, a także o ruchu poprzecznym, gdy zimowego testu doceniliśmy także Pakiet Zimowy z podgrzewanymi fotelami i spryskiwaczami przedniej prostocie siła. Najważniejsze funkcje dla przeciętnego kierowcy są. I to wielka zaleta Fabia 95 KM Style fot. SkodaSkoda Fabia 95 KM Style fot. SkodaSkoda Fabia TSI 95 KM Style - osiągi, spalanie, wrażenia z jazdyWarto dopłacić do mocniejszego silnika, ponieważ z jednostką TSI Skoda Fabia to przyjemnie dynamiczne miejskie auto. Rozpędza się do 100 km/h w 10,7 s, a na niemieckiej autostradzie pomknie nawet 185 km/h. Nie jest to oczywiście propozycja dla fanów sportowych emocji, ale mały silnik świetnie się do tego samochodu nadaje. Chętnie wkręca się na obroty i przyspiesza, a w ruchu miejskim rzadko potrzeba więcej mocy. Bardzo porządna jest także ręczna skrzynia biegów, choć w trasie na pewno odczujecie brak szóstki. Fabię 95 KM wyraźnie zestrojono z myślą o mieście. Deklarowane zużycie paliwa to 5,4 l/100 km. Podczas mojego testu bez najmniejszego problemu wychodziły mi wyniki z szóstką z przodu. I to mimo że trafiło się kilka mroźnych i śnieżnych dni. Przy spokojnej jeździe TSI w samochodzie segmentu B okazuje się bardzo oszczędne. Spalanie podskoczy oczywiście przy dynamicznej jeździe albo pod dużym obciążeniem, ale taki już urok trzycylindorwych silniczków. Skoda Fabia jest neutralna w prowadzeniu, ale wystarczająco precyzyjna w zakrętach, żeby czuć się pewnie za kierownicą. Zawieszenie nastawiono na komfort i dobrze sobie radzi z polskimi drogami. Zobacz wideo Czwarta generacja Skody Octavii podbija nie tylko Europę, ale też Chiny. Jaką ma przewagę? Skoda Fabia TSI 95 KM Style - opinie. PodsumowanieMusicie sobie odpowiedzieć na pytaniem, jakim kierowcą jesteście. Jeśli szukacie w tym segmencie angażującego prowadzenia, mocniejszych silników, nowinek technicznych i zaawansowanych systemów, to raczej spójrzcie na nowe 208 (mój osobisty faworyt), Polo czy Fiestę. Albo poczekajcie na nową Fabię. Ta aktualna to propozycja dla bardziej konserwatywnych osób. To kawał dopracowanego, praktycznego i porządnego miejskiego samochodu, zaprojektowanego w starym, dobrym stylu. Jest prosto i intuicyjnie. Bez nadmiaru, dla niektórych, niepotrzebnych opcji. No i w ofercie wciąż znajdziemy wersję kombi, a to w tej klasie biały też pamiętać o cenach. Pojawienie się nowej Fabii sprawi, że ceny aktualnej się obniżą. Może to właśnie najlepszy czas na zakup? Taka ciekawostka: gdyby nie to, że moim pierwszym samochodem była Skoda Fabia pierwszej generacji, prawdopodobnie nigdy nie pisałbym na Autoblogu. Teraz, po latach, miałem okazję zetknąć się bezpośrednio z jej trzecim wcieleniem. I to po faceliftingu. Co ma wspólnego Fabia I z zainteresowaniem samochodami? Teoretycznie nic. W praktyce jednak pierwsza Fabia była samochodem niesamowicie przeciętnym i nijakim. Była powolna, głośna, niewygodna i nudna do granic wytrzymałości. Od samego początku wiedziałem jedno – muszę ją koniecznie zmienić na coś innego. A że nie wiedziałem wtedy nic o samochodach, musiałem się po prostu wszystkiego po kolei dowiedzieć. I w trakcie tego dowiadywania okazało się, że samochody mogą być jednak ciekawe. Czyli zupełnie inne niż Fabia I. Choć, gdybym swoją przygodę zaczął od Fabii III FL, zwłaszcza w takiej wersji, jak ta testowana, być może nie myślałbym z taką ekscytacją o wymianie jej na inny model. Zaskoczenie – to auto wcale nie musi wyglądać nudno. Prawdy są w zasadzie dwie. Fabia III po liftingu, który niewiele wizualnie zmienił (głównie grill i reflektory), może być albo autem ekstremalnie nijakim z wyglądu, albo takim, o którym można napisać, że wygląda całkiem nieźle. Ta pierwsza opcja będzie łaskawa dla portfela, natomiast ta druga – dla oka. Prasowy egzemplarz oczywiście należał do tej drugiej kategorii i muszę to przyznać – podobał mi się. Zielony lakier świetnie współgrał z czarnym dachem i 16-calowymi, aluminiowymi felgami, a całość przestawała wyglądać jak służbowy samochód pracownika niższego szczebla. Ta Fabia, którą jeździłem przez tydzień, była jakaś. Może bez przesady, ale przynajmniej nie ziewałem na samą myśl o przejażdżce. Niestety tutaj pojawia się pierwszy i największych problem z fajną Fabią. Jeśli ma być fajna, nie będzie tania. 44 300 zł na start? Zapomnijcie. Dwukolorowe nadwozie dostępne jest od odmiany Ambition za 49 300 zł. Do tego 2000 zł za lakier metalizowany, 1000 zł za dach w innym kolorze (Color Concept) i aż 3900 zł (!) za 16-calowe (!), czarne felgi. W tej sposób już na starcie Fabia III FL w środkowej wersji wyposażenia kosztuje ponad 56 tys. zł. Niebezpiecznie tym samym zbliżamy się do odmiany Style Color Concept, w której wyposażenie jest bogatsze, część elementów pakietu stylistycznego jest w standardzie, a część za mniejszą dopłatą. Ale znów uzyskanie efektu jak ze zdjęć powoduje wyświetlenie przy cenie wartości prawie 60 tys. zł. Auć. Z drugiej strony – jeśli miałbym kiedykolwiek kupić sobie Fabię, to tylko w takim zestawieniu. Ale dość już gadania o tym, co każdy widzi i zobaczy wielokrotnie na ulicach. Wejdźmy do środka. Witam w mojej zwykłej Fabii. W środku znów powtarza się ten sam schemat, co w przypadku wyglądu zewnętrznego, choć rozpiętość emocji jest już zdecydowanie mniejsza. Bazowa Fabia III we wnętrzu jest do bólu wręcz nudna. Fabia III w testowanej odmianie miała, cóż… kilka dodatków, które tę nudę starają się przełamać, choć zdecydowanie nie robią już takiego wrażenia, jak dwukolorowy lakier na karoserii i całkiem spore, czarne felgi. Tym, co nieco rozprasza szarość i nijakość wnętrza Fabii, jest opcjonalny pakiet Dynamic. Kosztuje 1600 zł i dodaje sportową, regulowaną w dwóch płaszczyznach kierownicę, sportowe fotele, metalowe nakładki na pedały, czerwone przeszycia, inną tapicerkę i inny dekor kokpitu. Przy czym trzeba dodać, że są to dodatki działające głównie na wizualną korzyść odświeżonej Skody Fabii. Kierownica nie jest tak naprawdę ani trochę sportowa – jest jedynie stylizowana na sportową, ze swoim prawie niewyczuwalnym spłaszczeniem i ledwie nakreślonymi przetłoczeniami. Fotele – jakkolwiek przyjemnie twardawe i całkiem wygodne, choć bez nawet opcjonalnego podparcia lędźwiowego – również nie mają ze sportem nic wspólnego. Może i są efektownie i kubełkowato wyprofilowane, ale są tak szerokie, że trudno mi było mówić o jakimkolwiek trzymaniu bocznym. Szczególnie że przesuwając się do jednego z boczków od drugiego dzieliła mnie taka odległość, że bez trudu mogłem w nią wsadzić… cały łokieć. Niestety dość niewygodnie jeździło się w ten sposób. Nie są to więc dodatki, które mają jakikolwiek sens od strony praktycznej, ale znów – patrząc na zwykłe wnętrze Fabii III FL i na to, co w testowanym egzemplarzu nie pochodziło z pakietu Dynamic – nie wahałbym się ani chwili i dopłacił te 1600 zł. Nawet kosztem utraty możliwości regulowania zagłówka w sportowych fotelach. Głównie dlatego, że cała reszta wnętrza Fabii III jest szaro-buro smutna. Plastiki spasowane są wprawdzie równo i z sensownym poziomem solidności (czytaj: skrzypią przez pierwsze kilka minut jazdy przy lekkim mrozie), ale są niemal wszędzie i do tego są nieprzyjemnie twarde. Jedyne dwa miękkie miejsca w zasięgu ręki (pomijając właśnie kierownicę i fotele) to podłokietnik z regulowanym kątem nachylenia i schowkiem (za dopłatą, na szczęście niewielką) i malutki, obszyty materiałem fragment oparcia na drzwiach. Wszędzie poza tym – twardy, chropowaty plastik, niezbyt przyjemny w dotyku i oglądaniu. I nie, nie odbiło mi dlatego, że za mniej niż połowę wartości testowanej Fabii kupiłem auto dużo wyższego segmentu, gdzie wszystko jest trochę bardziej miękkie. Po prostu pamiętam dobrze Fabię I, w której boczki drzwi obszyte były przynajmniej odrobiną materiału, a tworzywo na desce rozdzielczej było tak miękkie, że daszek nad zegarami można było ugniatać jak plastelinę. Tutaj, dwie generacje później, z wszystkiego tego zrezygnowano. Lusterko wsteczne jest… zaskakująco niskie. Po co tak? Nie zrezygnowano natomiast z wygody obsługi, czytelności i prostoty. Wystarczyło kilka minut, żebym nauczył się obsługiwać wszystkie podstawowe i dodatkowe funkcje, jakie oferuje odświeżona Fabia. Klimatyzacja (automatyczna, jednostrefowa – opcja, dwustrefowej brak) – proste pokrętło. Aż zbyt skutecznie podgrzewane fotele – dwa przyciski. Adaptacyjny tempomat – dźwigienka. Wyświetlacz między zegarami – kilka przycisków na kierownicy. Do tego wszystkiego multum miejsca – zarówno dla kierowcy i pasażera, jak i ich drobnego bagażu. Spory schowek przed pasażerem, schowek na okulary, dwa uchwyty na kubki w tunelu środkowym i dwa na duże butelki w drzwiach. Klips na bilety parkingowe. Uchwyt na karty i schowek na drobne. Trudno się do czegokolwiek przyczepić i jeśli chodzi o praktyczność – nie dziwię się zupełnie, że ktoś z tego względu może chcieć kupić Fabię. Zgrzyty – poza wszechobecną nudą we wnętrzu, jeśli odjąć pakiet Dynamic – były tylko dwa. Po pierwsze, testowany egzemplarz kosztował – uwaga! – 81 550 zł i… miał manualnie sterowane szyby tylne. Tak, korby. Jeśli chcemy do wersji Style (a taka była testowana) dokupić elektrycznie sterowane szyby tylne, musimy dopłacić 850 zł (750 zł bez pakietu Dynamic). Trochę przesada w 2019 r. Nie do końca dałbym się też przy zakupie przekonać do dopłaty do nawigacji Amundsen. Kosztuje ona 2550 zł, ma ekran o przekątnej 6,5″ (mój telefon ma taką!), zdecydowanie niewybitną rozdzielczość, a do tego przy mocniejszym dotknięciu wszystkie białe obszary (głównie tekst) robią się fioletowe. Działa to wprawdzie szybko i sprawnie, ale nie widzę najmniejszego powodu, żeby wybrać Amundsena zamiast Swinga o takiej samej przekątnej ekranu (wcześniej 5 cali). Tym bardziej, że w pakiecie ze Swingiem, podobnie jak przy droższym Amundsenie, również otrzymujemy dwa dodatkowe głośniki z tyłu, które sprawiają, że słuchanie muzyki w Fabii III FL jest zaskakująco przyjemne. I w obu tych zestawach, żeby skorzystać z Apple CarPlay albo Android Auto, należy zgodnie z cennikiem zapłacić jeszcze 700 zł za Smartlink+. Mniej przyjemna może być natomiast jazda z tyłu. Zacznijmy od dobrych rzeczy. Przede wszystkim miejsca na głowy jest całkiem sporo, podróżujący na tylnej kanapie mają swoje miejsca na napoje w kieszeniach drzwi, a do tego udało się uniknąć mody na malutkie tylne okna i z tyłu nie siedzimy jak w piwnicy. Za dopłatą możemy mieć nawet dwa złącza USB w podłokietniku, a w standardowym wyposażeniu znajdują się też kieszenie w oparciach przednich foteli – na dokumenty, gazety, czy – jak przystało na 2019 r. – tablet. Co jest natomiast nie tak? Przede wszystkim standardowy spory tunel środkowy utrudnia przewożenie piątej osoby. Do tego zasiadając na tylnej kanapie prawdopodobnie będziemy chcieli negocjować z osobą przed nami odsunięcie jej fotela. To raczej nie jest auto, w którym dorosły człowiek może pojechać naprawdę wygodnie na dłuższą trasę siedząc z tyłu. Tragedii nie ma, ale to jednak wciąż tylko samochód miejski (3997 mm długości). Miejski, ale z sensownym bagażnikiem. O ile tylnej kanapy można się trochę czepiać, o tyle do bagażnika trudno mieć zastrzeżenia, może poza nieco zbyt wysokim progiem załadunku. Choć ten i tak jest dużo niższy, niż w pierwszym lepszym miejskim SUV-ie. I to… właściwie tyle. Bagażnik jest foremny i najprawdopodobniej faktycznie pomieści w sobie 330 l gratów przy postawionej kanapie i 1150 l, kiedy ją złożymy (dzielona 2/3). Poza tym to typowa, praktyczna Skoda. Z licznymi schowkami, dodatkowym oświetleniem, przydatną, dwustronną matą bagażnika (w pakiecie Simply Clever za 500 zł), haczykami i… półką bagażnika, którą można ustawić na dwóch poziomach, i którą po demontażu mamy gdzie schować. Tak, zdecydowanie rozumiem, dlaczego ludzie lubią Fabię. Czas się jednak przejechać. Nie, nie przekręcamy kluczyka. Na pokładzie, za dodatkowe 1700 zł, jest system Kessy z alarmem (750 bez alarmu). 3-cylindrowy, 110-konny silnik uruchamia się po cichu, z lekkim tylko szarpnięciem. I – na jego szczęście – pozostaje cichy przez większą część jazdy, o ile nauczymy się, jak się z nim obchodzić. Niestety, jeśli chodzi o jazdę, to trzeba wspomnieć o manualnej, 6-biegowej skrzyni biegów – i tutaj moja (i nie tylko moja) rada – jeśli możesz, dopłać do DSG. Testowany egzemplarz połączony był z manualną, sześciobiegową przekładnią (słabsze silniki mają piątkę) i był jednym z niewielu elementów Fabii III FL, który naprawdę nie przypadł mi do gustu. Nie tylko podróż lewarka pomiędzy biegami jest niepotrzebnie długa, ale też nauczenie się zmiany niższych przełożeń bez zauważalnego szarpnięcia po ponownym dodaniu gazu jest sztuką, która wymaga naprawdę sporo cierpliwości. Na rzecz tańszej opcji biegowej przemawiają jednak trzy argumenty. Po pierwsze – jest o prawie 5 tys. zł tańsza. Po drugie – obsługuje się ją absolutnie bezwysiłkowo i można to próbować zrobić jednym palcem. Po trzecie – biegi 2 i 3 są tak długie, że bez trudu można przejechać całe miasto na trójce i nawet tego nie zauważyć. Część pochwał za to ostatnie dokonanie trzeba jednak przyznać silnikowi. Dopiero wyraźnie powyżej 3 tys. obrotów do naszych uszu zaczyna dobiegać charakterystyczny dźwięk 3-cylindrów. Przy czym jeszcze nie ustaliłem sam ze sobą, czy ten dźwięk jest miły dla ucha, czy też nie. Z jednej strony to w końcu 3 cylindry i nie wypada ich lubić. Z drugiej strony jest w nim coś przyjemnie zadziornego. Mniej przyjemna jest natomiast zabawa biegami, jeśli nie chcemy przy przyspieszeniu znaleźć się w zaskakująco sporej turbodziurze. Jeśli zmieniamy biegi zgodnie ze wskazaniami komputera pokładowego, od wciśnięcia gazu do faktycznego wykorzystania potencjału 110 KM w tak małym samochodzie mija nieprzyjemnie sporo czasu. Jeśli jednak zignorujemy komputer i będziemy w takich sytuacjach zdawać się na własny osąd, bez trudu możemy Fabią III TSI 110 KM poruszać się naprawdę dynamicznie. Mała Skoda chętnie nabiera prędkości w niemal każdych warunkach – i w mieście, i na drogach krajowych, i nawet na autostradach. Ba, gdyby dało się zamówić wersję 90-konną z przekładnią 6-biegową albo DSG, napisałbym, że warto przyjrzeć się właśnie jej. Dlaczego, skoro Fabia III FL nawet z najmocniejszym silnikiem rozpędza się do 100 km/h w nieco anemiczne 10,1 s? Głównie dlatego, że choć auto – zwłaszcza w takiej konfiguracji, jak testowa – sprawia wrażenie małego gokarta, to absolutnie, pod żadnym pozorem nim nie jest. Nie przeczę, ze sportowym zawieszeniem (element pakietu Dynamic) i na 16-calowych felgach z szerokimi oponami o względnie niskim profilu (215/45) Fabia prowadzi się pewnie i przewidywalnie nawet przy wyższych prędkościach. Pamiętam, że bezpieczną prędkością przelotową w mojej pierwszej Fabii było około 110 km/h. W Fabii III natomiast nawet przy 140 km/h (i odrobinę więcej) kierowca nadal może jechać spokojnie, nie walcząc cały czas z samochodem. Trudno natomiast uznać, że Fabia daje jakąkolwiek frajdę z jazdy. Układ kierowniczy jest mocno wspomagany (co docenimy na mieście) i kompletnie bez życia (co będziemy przeklinać na zakrętach). Do tego sztywniejsze zawieszenie wcale nie sprawia, że Fabia staje się demonem zakrętów. Głównie sprawia natomiast, że czujemy w naszych czterech literach niemal wszystkie nierówności drogi, przenoszone czasem w sposób zdecydowanie zbyt gwałtowny. I nawet tam, gdzie droga wydaje się gładka jak stół, cały czas czujemy, że w zawieszeniu coś pracuje. Nie jest głośne, ale zdecydowanie jest pracowite. Początkowo byłem nawet przekonany, że testówka wyposażona jest w 18-calowe felgi, które od faceliftingu można do Fabii domówić (za jedyne 4250 zł dla wersji Style). Tak jednak nie było, a moje zęby i kręgosłup są bardzo wdzięczne za taką decyzję PR Skody. Nie jest to więc auto sportowawe, ale na rodzinny samochód – dlaczego nie? Tym bardziej, że cała podróż, niezależnie jak długa, stoi pod znakiem ogólnego braku wysiłku. Kierownica – kiedy trzeba – nie stawia żadnego oporu. Dźwignię zmiany biegów przesuwany jednym palcem. Wszystko jest tak, jak należy. LED-owe lampy tylne – za dopłatą nawet w Style. Do tego Fabia III FL jest całkiem przyzwoicie wyciszona. Do ok. 70-80 km/h w środku jest po prostu cicho. Potem, powyżej tych prędkości, nagle magicznie pojawia się hałas opływającego samochód powietrza, który wzrasta wraz z prędkością, ale nie do tego stopnia, że mamy natychmiast ochotę wysiąść. Nie jeździłem wprawdzie z prędkością handlową, ale trzymając się przepisów raczej nie powinniśmy narzekać na ogłuszający hałas. Nie usłyszymy też w ogóle silnika, bo… zagłusza go szum wiatru. Dużo szybciej natomiast po prostu nie opłaca się jeździć. 3-cylindrowy, litrowy silnik Fabii przy prędkości 140 km/h osiąga prędkość obrotową w okolicach 2800 obr./min. 10-15 km/h więcej, i mamy już równe 3000 obr./min. W takich warunkach Fabia zaczyna pochłaniać już zdecydowanie zbyt dużo paliwa. Jeśli natomiast ograniczymy się do regulaminowych 140 km/h (i mniej), nie powinniśmy spalić więcej paliwa niż 6,5 l na 100 km. W jeździe mieszanej poza miastem (autostrady, drogi szybkiego ruchu, drogi krajowe) przy dość dynamicznej jeździe komputer pokładowy wyświetlał natomiast przeważnie okolice 5,4-5,6 l. Podobnie było też w mieście. Jazda przez Wrocław godzinach umiarkowanego ruchu kończyła się przeważnie wynikami w okolicach 5-6 l. Przy potężnych korkach wynik piął się do niemal 7 l, ale nigdy nie udało mi się przekroczyć tej granicy. Dwa irytujące drobiazgi. Biorąc to wszystko pod uwagę może i nawet chciałbym zarekomendować Fabię jako uniwersalne auto do miasta i czasem na dłuższe podróże, ale blokują mnie przed tym dwa detale. Po pierwsze – do Fabii za żadne pieniądze nie można zamówić podparcia lędźwiowego. W po części bliźniaczym Polo taka opcja jest i kosztuje kilkaset złotych. A w długich podróżach fotele Fabii bez regulacji na tym odcinku potrafią się jednak dać we znaki. Po drugie – twarde i plastikowe wnętrze daje się we znaki szczególnie… lewemu łokciowi. Owszem, w miejscu, gdzie spoczywa, jest obszyta materiałem pianka, ale jest ona na tyle cienka, że i tak po jakimś czasie zaczynamy czuć dyskomfort. Drobnych uwag można mieć zresztą jeszcze trochę. Chociażby do długości centralnego podłokietnika czy nieco zbyt krótkim podparciu pod uda. Ale to nie auto za 100 czy 200 tys. zł. To tylko Fabia. Na koniec wyróżnienie osobiste – za światła. Jednym z elementów liftingu było dodanie do listy opcji w pełni LED-owych reflektorów. I napiszę tak – mógłbym zrezygnować ze wszystkich dodatków, żyć z 5-biegową skrzynią i manualną klimatyzacją, byleby mieć te LED-y na pokładzie. A rezygnacja z niektórych dodatków może być w tym przypadku faktycznie potrzebna. To jeden z najdroższych elementów wyposażenia, wyceniony na 3250 zł (a do kompletu wypadałoby mieć LED-y z tyłu za 650 zł). Czy warto wydać aż tyle? Jeśli ktoś często jeździ nocami poza miastem, kiepskimi, nieoświetlonymi drogami, to błyskawicznie doceni ten wydatek. Zasięg światła może i nie imponuje, ale jego intensywność, jasność i rozkład są niemal perfekcyjne. Drogi, których zazwyczaj nocą nie lubiłem, nagle stawały się jak najbardziej przejezdne i przyjazne. Do tego jeszcze – za kolejne 1450 zł – można dodać automatyczny przełącznik świateł drogowych i mijania. Z droższych nowości w Fabii pojawił się również system monitorowania martwego pola (1600 zł). Działa praktycznie bezbłędnie, choć na szczęście nie jest niezbędny – Fabia jest na tyle dobrze przeszklonym samochodem, że doskonale widać z niego, co dzieje się na drodze dookoła nas. Gdybym miał 1600 zł wolnego przy konfigurowaniu auta, wydałbym je na adaptacyjny tempomat, spisujący się wzorowo. Kupiłbyś? Mógłbym, naprawdę mógłbym, gdyby tylko nie jedna sprawa, o której wspomniałem już na początku – fajna Fabia to droga Fabia. O prasowym egzemplarzu za ponad 80 tys. zł lepiej nie mówmy – takich wersji nie mają nawet dealerzy na stockach i pewnie nikt nigdy takiej odmiany nie zamówi. Jakkolwiek bym jednak nie komponował swojej potencjalnej Fabii w konfiguratorze, zawsze zatrzymuję się w okolicach 70-72 tys. zł. I to nawet pomimo tego, że do wersji Style pakiet Comfort (automatyczna klimatyzacja, kamera cofania, podgrzewane fotele, radio Swing, Kessy) kosztuje zaledwie 200 zł. I nie, nie zaznaczyłem wszystkich dostępnych opcji. Sprawdziłem, i jeśli ktoś ma ochotę, to Fabię III FL można skonfigurować za odrobinę ponad 100 tys. zł. Tak, ponad 100 tys. zł. Można oczywiście zamówić wersje Active MPI 60 KM z manualną skrzynią biegów, na 14-calowych felgach stalowych i tak toczyć się po mieście, a za całość zapłacić 44 tys. zł. W dużym stopniu będzie to nawet to samo co testowany egzemplarz albo mój hipotetyczny egzemplarz za około 70 tys. zł. Tylko czy to wtedy będzie fajna Fabia? Wątpię. Aczkolwiek na pewno bardziej racjonalna finansowo. Przejechałęm dopiero moją skodzianką 650 km, i pewno nie można jeszcze nic za wiele powiedzieć co do wrażeń, ale jednak mam kilka wyjechaniu z salonu, od razu zauważyłem że coś niesamowicie brzęczy w prawych drzwiach, jak się później okazało to cięgno było słabo napreżone po zamontowaniu centralnego zamka. Co dalej???Ano jest, ciągle słyszę małego świerszcza gdzieś na kokpicie, no i jak dotąt jedna wizyta w serwisie nie zminiła niczego. Słabo zamykają się drzwi, co mnie zaskoczyło, trzeba walnąć jak w MALUCHU - nie obrażajc malucha :)), no i spalanie, coś niesamowitego, po wyjechaniu z salonu stan licznika był 6 km, zatankowałem do pełna, i po przejechaniu 540 km, wskazuwka oparłą się o lewą ściankę, znowu zatankowałem i TUTAJ WLAŁEM 45,75 l, a więc mój samochodzik spalił 8,5 uważam to za lekką przesadę, coś muszą z tym zrobić, pali gorzej niż stare fso, TRAGEDIA!!!Jednak po wlaniu tych l zauważyłem poprawę, przejechałem 130 kilomatrów i wskazóweczka nie drgnęła, jak porównam z pierwszym tankowaniem to duża poprawa. Zobaczymy?!?!?! Pozatym za tą cenę, naprawdę super samochodzik, twarde volswagenowskie zawieszenie, równie dobry skret osi przedniej, samochodzik dynamiczny, lekko się będzie dalej to będę was informował z biegiem kilometrów, bardzo chętnie poczytam uwagi co do tego samochodziku,pozdrawiam tych, którzy zakochali się tak jak ja w FABIANCE !!!