Poznałam mężczyznę, oczarował mnie kompletnie, jest super:) Jestem szczęśliwa, na naszym drugim spotkaniu powiedział mi, że jest dwa lata po rozwodzie (miał slub cywilny) jego zona Dziwię się pannom, wolnym kobietom, że wiążą się z rozwodnikiem z dziećmi, tak jakoś nieświadomie się wiążą, jakby z kawalerem bez dzieci, a potem nie potrafią wrosnąć w dzieci Angażując się w związek z rozwodnikiem, który ma dzieci, musisz brać pod uwagę, że będzie się z nimi spotykał, zabierał na weekend, na wakacje. Będzie się kontaktować z ich matką. Dlatego czasami może ci się wydawać, że nie jest dla ciebie na wyłączność albo, że dla niego nie znaczysz tyle, co poprzednia rodzina. Moja mama związała sie z rozwodnikiem - to automatycznie grzech, bo ślub cywilny wg kościoła katolickiego to nie ślub. WIęc żyją tak jakby "na kocią łapę" wg KK. Jeśli jesteś wierząca to moze Ci to przeszkadzać, bo z tego się wyspowiadać nie da i nie będziesz mogła przystępować do sakramentów do końca życia. wydaje mi się, że to może być wilczomlecz nalezy do sukulentów lub kaktusów, nie wiem, to nie moja specjalność, podlewanie oszczędne, stanowisko jasne, może być słoneczne - parapet witam, poznałam faceta, który jest po rozwodzie (od 5 lat) ma 8 letnie dziecko. po żonie miał jedną dziewczynę przez pół roku. Potem rok przerwy i mnie. Jesteśmy razem 5 m-cy. Właśnie Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka. Mischella, zanim podejmiesz jakąś decyzję zapoznaj się z historiami kobiet, które są w związkach podobnych do Twojego. Jesteśmy na forum w temacie: "Być drugą i macochą". Zmorą dla związku jest sytuacja, w której to Była żona manipuluje Twoim Partnerem w Wielu z nas myśli, że rozwód wyklucza nas ze wspólnoty kościelnej. Ksiądz Piotr Jarosiewicz odpowiedział jednej z internautek, jak to rzeczywiście wygląda. "Ja kiedyś byłam co niedziela #dziejesienazywo: Czy związek z rozwodnikiem może się udać? (WIDEO) Związek z rozwodnikiem. Przed związkiem z rozwodnikiem stoi wiele pułapek, które niestety obciążają związek. Rozwodnik może okazać się wspaniałym i dojrzałym partnerem jeśli tylko zamknie za sobą swoją przeszłość. O tym czy taki związek ma szanse Przewrotnym jest zmuszanie kogoś do separacji w wypadku gdy dana osoba sie nawróciła, będąc w związku małżeńskim z rozwodnikiem - to jest wypatrzenie i krzywdzenie ludzi. Jezus powiedział wyraźnie - każdy kto bierze za żonę rozwódkę (poza wypadkiem, gdy została oddalona z powodu wszeteczeństwa i, powiedzmy, cudzołóstwa YiabC7X. Związek z rozwodnikiemTrudne życie z rozwodnikiemZwiązek z rozwodnikiem z dzieckiemNiejednokrotnie pisałam już o tym, że życie pisze różne scenariusze i nie zawsze to, co wydaje nam się czymś trwałym i wręcz niezniszczalnym, jest w stanie przetrwać rozmaite problemy i kryzysy. Nie ma tu też żadnej reguły, po jakim czasie dochodzi do rozstania. Jeden związek może zakończyć się po kilku tygodniach, inny – po wielu latach wspólnego życia i założeniu rodziny. Każdy człowiek ma jednak prawo do szczęścia i każdy prędzej czy później, niezależnie od życiowego bagażu i doświadczeń, zaczyna szukać możliwości ułożenia sobie życia na nowo. Rzecz jasna, każdy człowiek w pewnym wieku ma już swoją przeszłość, lecz to przecież nie może mieć wpływu na to, że pragnie szczęścia i szuka ponownie prawdziwej miłości, mając nadzieję, że tym razem będzie ona trwała po kres jego nigdy nie powinna odbierać człowiekowi prawa do szukania szczęścia na nowo. Decydując się na związek z drugą osobą musimy mieć świadomość, że wiążemy się nie tylko z nią, z jej wszystkimi wadami i zaletami, ale również pozwalamy na to, by jej dotychczasowe życie stało się częścią naszego życia. Dotyczy to zwłaszcza relacji, w których jedna z osób – lub obie – posiada dzieci z poprzednich związków. Już samo wejście w taki związek pociąga za sobą wiele wątpliwości i pytań o to, czy może on mieć jakąkolwiek przyszłość. Na pewno takie związki nie będą należały do łatwych, ale też nie można przekreślać ich na samym początku, na wieść o tym, że osoba, którą pokochaliśmy, ma dzieci. Związki takie wymagają ogromnej dojrzałości emocjonalnej. Wchodząc w związek z rozwodnikiem z dziećmi musimy mieć świadomość, że nie możemy wymagać od partnera tego, by na pierwszym miejscu stawiał nas i w przyszłości wspólne dzieci. Nie możemy wymagać, by całkowicie odciął się od swojej przeszłości i skupił wyłącznie na przyszłości z nami. Nie możemy ograniczać jego kontaktów z dziećmi, a co więcej – sami musimy otworzyć swoje serca na jego dzieci i starać się zbliżyć do nich, starać się stworzyć z nimi więź emocjonalną, dbając o to, by relacje te były jak najlepsze. Może zdarzyć się tak, że przekonanie dzieci do nowej partnerki taty będzie wymagało czasu i pokonywania rozmaitych trudności. Może nawet zdarzyć się i tak, że dzieci nigdy nie zaakceptują nas w pełni pomimo naszych starań i chęci. Nigdy jednak nie powinniśmy widzieć w nich zagrożenia dla naszego związku. Wręcz przeciwnie – my sami powinniśmy dbać o dobre relacje partnera z dziećmi. Do tego właśnie w dużej mierze potrzebna jest odpowiednia dojrzałość emocjonalna – do pełnej akceptacji przeszłości partnera i wynikających z niej życie z rozwodnikiemWątpliwości może budzić również fakt, że ze względu na dzieci w jakimś stopniu była żona będzie obecna w życiu naszego partnera. Pojawiają się obawy, czy nie będzie ingerowała w nasze wspólne życie, czy nie będzie chciała mieć wpływu na jego decyzje albo, co gorsza, on nie będzie stawiał jej wymagań na pierwszym miejscu i nie będzie na każde skinienie jej palca. Niestety, taką możliwość musimy również brać pod uwagę, decydując się na związek z rozwodnikiem z z rozwodnikiem z dzieckiemTaki związek wymaga zupełnie innego podejścia niż związek z osobą, która nie ma takich zobowiązań. Na pewno będzie wymagał wiele cierpliwości i umiejętności godzenia przeszłości partnera ze wspólną teraźniejszością i przyszłością. To, jak będzie wyglądał, zależy wyłącznie od osób, które go będą tworzyły. Na pewno nie jest to związek, który na samym początku należy przekreślać, bez dawania mu jakiejkolwiek szansy. Musimy jednak mieć świadomość, że zobowiązania partnera wobec dzieci staną się również pośrednio naszymi zobowiązaniami i musimy nauczyć się nie tylko je akceptować, ale również wspierać partnera w ich wypełnianiu. Wbrew pozorom takie związku mogą mieć nie tylko przyszłość, ale może to być naprawdę szczęśliwa przyszłość. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł lub korzystasz z mojej wiedzy na swoim blogu lub stronie www to wstaw proszę u siebie link do źródła: Tagi: ⭐ czy mona stworzyć zwiazek z z dziecmi Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2014-04-22 15:36:32 Mischella Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 29 Temat: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka....dziwna sprwa... nigdy nie sądziłam, ze to takie trudne... Mój Partner ma dziecko, ktore ja jaknajbardziej akceptuję, ale była zona.. masakra. chce dalej rządzic, podejmowac decyzje, niby obchodzi ją tylko dziecko i kontaktuje się z moim partnerem niby tylko w sprawach dziecka, ale dyktuje co...jak...gdzie...kiedy, nie ma szans by jej sie sprzeciwic, juz nie mam siły z partnerem o to walczyc - CZEMU ON JEJ SŁUCHA ???!!!! jak sam twierdzi bardzo mnie kocha, a "ONA"??? jak mam to rozumiec? 2 Odpowiedź przez End_aluzja 2014-04-22 16:03:50 Ostatnio edytowany przez End_aluzja (2014-04-22 16:04:54) End_aluzja Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-12-04 Posty: 6,548 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Mischella napisał/a:dziwna sprwa... nigdy nie sądziłam, ze to takie trudne... Mój Partner ma dziecko, ktore ja jaknajbardziej akceptuję, ale była zona.. masakra. chce dalej rządzic, podejmowac decyzje, niby obchodzi ją tylko dziecko i kontaktuje się z moim partnerem niby tylko w sprawach dziecka, ale dyktuje co...jak...gdzie...kiedy, nie ma szans by jej sie sprzeciwic, juz nie mam siły z partnerem o to walczyc - CZEMU ON JEJ SŁUCHA ???!!!! jak sam twierdzi bardzo mnie kocha, a "ONA"??? jak mam to rozumiec?jest pewnie dl;a niego waznabyła przez co najmniej parę lat najwazniejszamoże nie umie zerwac z nią,m jej emocjami..potrzebami? serca na zakręcie...rozpoznamy się;) 3 Odpowiedź przez Mischella 2014-04-22 17:54:43 Mischella Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 29 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka....Jakby była taka wazna to nie wnosiłby pozwu rozwodowego, ale oczywiscie zgadzam sie z Tobą - End_aluzjo, że jednak nie da się ot tak zerwac wszystkiego emocje, przyzwyczajenie... a dla mnie masakra, inaczej to wygladało na początku, a teraz coraz bardziej mnie przerasta... 4 Odpowiedź przez Mora 2014-04-22 18:31:09 Ostatnio edytowany przez Mora (2014-04-22 18:31:37) Mora Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 2 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Twój partner jest uległy wobec byłej żony dla dobra dziecka. Nie chce pogłębiać konfliktu, bo dobrze zdaje sobie sprawę, że cena jaką być może musiałby za to zapłacić wraz z dzieckiem, byłaby zbyt wysoka. Nawiasem mówiąc, szkoda mi tego Twojego chłopa... Po jednej stronie jedna harpia, która traktuje go jak zło konieczne, po drugiej stronie druga harpia, która wstępując w związek z nim, nie do końca chyba wiedziała z czym ten chleb będzie jeść, i teraz głośno manifestuje brak tolerancji dla jego rzeczywistości, i w tym wszystkim on z dzieciakiem, dwojący się żeby zadowolić jedną i drugą... 5 Odpowiedź przez Mischella 2014-04-22 18:44:37 Mischella Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 29 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Mora napisał/a:Twój partner jest uległy wobec byłej żony dla dobra dziecka. Nie chce pogłębiać konfliktu, bo dobrze zdaje sobie sprawę, że cena jaką być może musiałby za to zapłacić wraz z dzieckiem, byłaby zbyt wysoka. Nawiasem mówiąc, szkoda mi tego Twojego chłopa... Po jednej stronie jedna harpia, która traktuje go jak zło konieczne, po drugiej stronie druga harpia, która wstępując w związek z nim, nie do końca chyba wiedziała z czym ten chleb będzie jeść, i teraz głośno manifestuje brak tolerancji dla jego rzeczywistości, i w tym wszystkim on z dzieciakiem, dwojący się żeby zadowolić jedną i drugą...Nie do końca to tak... ale faktycznie masz rację z tym, ze co do "harpi" to się nie zgodzę nie ciągnę Go za rekę, nie robie wymówek, scen.... dusze wszystko w sobie i nie bardzo wiem co z tym zrobic... a On ma zupełnie wolną rekę... także nie jestem tyranem i niczego nie wymuszam na Nim ani na nikim innym... 6 Odpowiedź przez elfina 2014-04-22 19:04:18 elfina Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zawód: ekonomista Zarejestrowany: 2014-04-04 Posty: 370 Wiek: 20++ Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Przede wszystkim musisz miec zaufanie do partnera. To jest jego przeszlosc. Moj maz tez byl rozwodnikiem z dziecmi. Dzieci zostaly przy zonie, nigdy by mi nie przyszlo do glowy byc zazdrosna o ten zwiazek. Maz jezdzi do dzieci, dzisiaj sa juz dorosle. Bardzo czesto uczestniczyl w swietach, ktore spedzal z dziecmi, gdzie byla jego byla zona. Ja moglam tez z nim jezdzic, ale uwazam, ze on ma prawo do swojej przeszlosci i ja bylabym tam zbedna. Troche tolerancji i jezeli miedzy wami jest wszystko w porzadku, to nie masz sie czego obawiac. kochac, jak to latwo powiedziec.... 7 Odpowiedź przez Mora 2014-04-22 19:11:57 Mora Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 2 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Mischella napisał/a:dusze wszystko w sobie i nie bardzo wiem co z tym zrobic...Zaakceptować, że Twój partner ma bagaż po poprzednim małżeństwie w postaci byłej żony i dziecka, i że oni będą już na zawsze w waszym nie jest łatwe, i nie każdy jest gotowy zdobyć się na taki związek, który wymaga znacznie więcej poświęceń niż ten, w którym partnerzy nie mają zobowiązań, dlatego jeśli czujesz, że nie podołasz, zakończ to już teraz, bo im dalej w las tym więcej drzew. 8 Odpowiedź przez kjim 2014-04-23 11:00:45 kjim Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-10-31 Posty: 1,084 Wiek: 36 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka....Mischella, zanim podejmiesz jakąś decyzję zapoznaj się z historiami kobiet, które są w związkach podobnych do Twojego. Jesteśmy na forum w temacie: "Być drugą i macochą". Zmorą dla związku jest sytuacja, w której to Była żona manipuluje Twoim Partnerem w imię tzw "dobra dziecka". Oczywiście dla dobra dziecka, byli małżonkowie powinni dochodzić do jakiś kompromisów, ale NIGDY nie powinno być tak, że Matka dziecka manipuluje i wymusza jakieś zachowania na Ojcu dziecka!!! Jeśli facet na to pozwala nie uwzględniając Waszych planów i sprawy z Byłą żoną są ważniejsze niż sprawy z Tobą, to taki związek nie ma racja bytu. Każda, nawet najbardziej cierpliwa i elastyczna kobieta będzie miała w końcu powyżej uszu tego, że dla faceta ważniejsze jest zdanie Byłej żony niż aktualnej Partnerki. 9 Odpowiedź przez Mischella 2014-04-24 13:26:17 Mischella Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 29 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... elfina napisał/a:Przede wszystkim musisz miec zaufanie do partnera. To jest jego przeszlosc. Moj maz tez byl rozwodnikiem z dziecmi. Dzieci zostaly przy zonie, nigdy by mi nie przyszlo do glowy byc zazdrosna o ten zwiazek. Maz jezdzi do dzieci, dzisiaj sa juz dorosle. Bardzo czesto uczestniczyl w swietach, ktore spedzal z dziecmi, gdzie byla jego byla zona. Ja moglam tez z nim jezdzic, ale uwazam, ze on ma prawo do swojej przeszlosci i ja bylabym tam zbedna. Troche tolerancji i jezeli miedzy wami jest wszystko w porzadku, to nie masz sie czego absolutną rację, tylko była zona mojego partnera robi sobie z dziecka "kartę przetargowa"... jak nie dostanie tyle kasy ile chce (poza alimentami, ktore płaci partner regularnie) to nie dostaje dziecka... Jestem tolerancyjna, nie chce sie uzalac nad sobą, nie chce tez nikomu ze znajomych o tym mowic by nie odebrali mnie żle, bo ten kto nie jest w takim związku nie wie co się czuje i jak to jest naprawde, tak od kuchni... 10 Odpowiedź przez Mischella 2014-04-24 13:29:13 Mischella Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 29 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... kjim napisał/a:Mischella, zanim podejmiesz jakąś decyzję zapoznaj się z historiami kobiet, które są w związkach podobnych do Twojego. Jesteśmy na forum w temacie: "Być drugą i macochą". Zmorą dla związku jest sytuacja, w której to Była żona manipuluje Twoim Partnerem w imię tzw "dobra dziecka". Oczywiście dla dobra dziecka, byli małżonkowie powinni dochodzić do jakiś kompromisów, ale NIGDY nie powinno być tak, że Matka dziecka manipuluje i wymusza jakieś zachowania na Ojcu dziecka!!! Jeśli facet na to pozwala nie uwzględniając Waszych planów i sprawy z Byłą żoną są ważniejsze niż sprawy z Tobą, to taki związek nie ma racja bytu. Każda, nawet najbardziej cierpliwa i elastyczna kobieta będzie miała w końcu powyżej uszu tego, że dla faceta ważniejsze jest zdanie Byłej żony niż aktualnej wiem jak Ci dziekowac, szukałąm własnie tego, ale nie wiedziałam, ze jest takieforum poswiecone temu... Dziękuję Ci bardzo:) 11 Odpowiedź przez elfina 2014-04-24 13:43:22 elfina Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zawód: ekonomista Zarejestrowany: 2014-04-04 Posty: 370 Wiek: 20++ Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... To o czym napisalas, to sa uroki zycia z osobami po rozwodzie i majacymi dzieci z poprzedniego zwiazku. My tez musielismy wiele rzeczy finansowac dodatkowo do alimentow. Nie smialabym odmowic dziecku jak matka przysyla dziecko w butach z dziurami. Doplacalismy do wszystkiego, niestety. Czas szybko mija dzieci rosna, przechodza na wlasne utrzymanie. Wybralas takiego faceta. Kobiety sa rozne. Mnie by bylo wstyd przyslac zaniedbane dziecko do ojca i jego drugiej zony. My to przerabialismy, jestesmy 20 lat po slubie, a dzieci sa juz dorosle. Nasze pieniadze mamy juz dla siebie. kochac, jak to latwo powiedziec.... 12 Odpowiedź przez Tendre77 2014-04-24 13:46:12 Tendre77 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-12-22 Posty: 747 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Mischella napisał/a:elfina napisał/a:Przede wszystkim musisz miec zaufanie do partnera. To jest jego przeszlosc. Moj maz tez byl rozwodnikiem z dziecmi. Dzieci zostaly przy zonie, nigdy by mi nie przyszlo do glowy byc zazdrosna o ten zwiazek. Maz jezdzi do dzieci, dzisiaj sa juz dorosle. Bardzo czesto uczestniczyl w swietach, ktore spedzal z dziecmi, gdzie byla jego byla zona. Ja moglam tez z nim jezdzic, ale uwazam, ze on ma prawo do swojej przeszlosci i ja bylabym tam zbedna. Troche tolerancji i jezeli miedzy wami jest wszystko w porzadku, to nie masz sie czego absolutną rację, tylko była zona mojego partnera robi sobie z dziecka "kartę przetargowa"... jak nie dostanie tyle kasy ile chce (poza alimentami, ktore płaci partner regularnie) to nie dostaje dziecka... Jestem tolerancyjna, nie chce sie uzalac nad sobą, nie chce tez nikomu ze znajomych o tym mowic by nie odebrali mnie żle, bo ten kto nie jest w takim związku nie wie co się czuje i jak to jest naprawde, tak od kuchni...Ona nim manipuluje, bo on jej na to pozwala. A, że widocznie jemu bardzo zależy to ona widzi swoje możliwości i koło sie zgadzam się jednak z opinią, że masz wszystko tolerować, na zasadzie widziały gały, że mężczyznę z dzieckiem brały. Dziecko nie jest monetą, kto ją ma ten może przedstawic swoje zdanie. Ty z partnerem na spokojnie ustalacie czy to wam pasuje, a następnie twój partner przedstawia "ofertę" swojej żona nie jest elementem krajobrazu już na zawsze, chcociaż teraz utrudnia skutecznie życie. Im dziecko starsze tym jej udział w waszym życiu będzie się do tego czasu relacje trzeba ułożyć. 13 Odpowiedź przez Mischella 2014-04-24 14:05:26 Mischella Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 29 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Tendre77 napisał/a:Mischella napisał/a:elfina napisał/a:Przede wszystkim musisz miec zaufanie do partnera. To jest jego przeszlosc. Moj maz tez byl rozwodnikiem z dziecmi. Dzieci zostaly przy zonie, nigdy by mi nie przyszlo do glowy byc zazdrosna o ten zwiazek. Maz jezdzi do dzieci, dzisiaj sa juz dorosle. Bardzo czesto uczestniczyl w swietach, ktore spedzal z dziecmi, gdzie byla jego byla zona. Ja moglam tez z nim jezdzic, ale uwazam, ze on ma prawo do swojej przeszlosci i ja bylabym tam zbedna. Troche tolerancji i jezeli miedzy wami jest wszystko w porzadku, to nie masz sie czego absolutną rację, tylko była zona mojego partnera robi sobie z dziecka "kartę przetargowa"... jak nie dostanie tyle kasy ile chce (poza alimentami, ktore płaci partner regularnie) to nie dostaje dziecka... Jestem tolerancyjna, nie chce sie uzalac nad sobą, nie chce tez nikomu ze znajomych o tym mowic by nie odebrali mnie żle, bo ten kto nie jest w takim związku nie wie co się czuje i jak to jest naprawde, tak od kuchni...Ona nim manipuluje, bo on jej na to pozwala. A, że widocznie jemu bardzo zależy to ona widzi swoje możliwości i koło sie zgadzam się jednak z opinią, że masz wszystko tolerować, na zasadzie widziały gały, że mężczyznę z dzieckiem brały. Dziecko nie jest monetą, kto ją ma ten może przedstawic swoje zdanie. Ty z partnerem na spokojnie ustalacie czy to wam pasuje, a następnie twój partner przedstawia "ofertę" swojej żona nie jest elementem krajobrazu już na zawsze, chcociaż teraz utrudnia skutecznie życie. Im dziecko starsze tym jej udział w waszym życiu będzie się do tego czasu relacje trzeba własnie fajnie piszesz, ja tak czasami jakby... nie potrafię sie odnalezc, niby nie jest to nowa sytuacja, a moze trochę jest... w koncu pierwszy raz w zyciu jestem z kims kto ma dziecko, jest juz po jednym powaznym zwiazku, a planuje ze mna drugi powazny... czasami sie w tym gubię i nie wiem jaka pozycje przyjac, radziłam sobie przez jakis czas, a teraz pękam... 14 Odpowiedź przez elfina 2014-04-24 14:15:22 elfina Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zawód: ekonomista Zarejestrowany: 2014-04-04 Posty: 370 Wiek: 20++ Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Wszystko musi byc w granicach, tylko co dziecko jest winne? Zalezy tez od tego jaka partner ma sytuacje finansowa, utrzymanie dziecka nie polega tylko na alimentach. To, ze rodzice sie rozeszli nie powinno byc finansowo dla dziecka odczuwalne. Pewne rzeczy trzeba robic z wyczuciem i jak dochodzi do przesady trzeba reagowac, ale z umiarem. kochac, jak to latwo powiedziec.... 15 Odpowiedź przez Mischella 2014-04-24 14:42:23 Mischella Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-04-22 Posty: 29 Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... elfina napisał/a:Wszystko musi byc w granicach, tylko co dziecko jest winne? Zalezy tez od tego jaka partner ma sytuacje finansowa, utrzymanie dziecka nie polega tylko na alimentach. To, ze rodzice sie rozeszli nie powinno byc finansowo dla dziecka odczuwalne. Pewne rzeczy trzeba robic z wyczuciem i jak dochodzi do przesady trzeba reagowac, ale z oczywiście, ja absolutnie nie mam nic przeciwko kwestii finansowej, nawet w to nie wnikam "ile", to jest jego dziecko i moze moze dac synowi nawet wszystko i tez nic bym nie powiedziała. tylko, że matka dziecka jak dostanie swoją "dolę" to umożliwi widzenie z dzieckiem (bo jeszcze sądownie nie jest ustalone) niby co drugi weekend, ale róznie to wygląda ponieważ moj partner pracuje w słuzbach...wiec nie zawsze ma wolne i ex mojego partnera to wykorzystuje, nie myśli o dziecku tylko o tym jak nam dopiec. 16 Odpowiedź przez elfina 2014-04-24 15:24:21 elfina Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zawód: ekonomista Zarejestrowany: 2014-04-04 Posty: 370 Wiek: 20++ Odp: Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Niestety to czesto tak wyglada, ale jeszcze troche i bedzie mial ustalone terminy, kiedy moze sie widziec z dzieckiem. Co tez nie daje gwarancji, ze tak bedzie. Przeczekac. Nieodpowiedzialni rodzice prowadza takie wojenki. Pozostaje jej tylko zyczyc, zeby kogos poznala to moze sie uspokoi. kochac, jak to latwo powiedziec.... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Związek z rozwodnikiem, który ma dziecko,była zona manipulantka.... Dołączył: 2012-03-11 Miasto: Rzeszów Liczba postów: 1648 14 czerwca 2016, 12:12 Witam, Mnóstwo myśli zapełnia moją głowę, w związku z poznaniem cudownego faceta po przejściach - po rozwodzie, z się czy ciężko żyć w takich okolicznościach, dziecko i do tego jego biologiczna matka, dość niestabilna emocjonalnie, zazdrosna o miłość syna do ojca. Jakie trudności czyhają na nas ? Czy ciężko jest to poukładać żeby stworzyć zdrowy, szczęśliwy związek? Na co mam być przygotowana? Lumen_ 14 czerwca 2016, 13:11 ninamalinowska napisał(a):Dziękuję za pozytywne słowa :* ale i tak się boję, strasznie! Nie spróbuję to się nie dowiem. Kwestia nr 2 - życie w grzechu. Zero sakramentów itp. ... :(No tak, to największy problem... Serio?Jeśli jesteś tak bardzo wierząca to nie powinnaś nawet rozważać związku niesakramentalnego. A jeśli nie jesteś wierząca, to nie rozumiem w czym rzecz? Co ludzie powiedzą? Czy o co chodzi?Zgodzę się z tą wypowiedzią. Dołączył: 2012-03-11 Miasto: Rzeszów Liczba postów: 1648 14 czerwca 2016, 13:11 To z rozwodnikami wiążą się same niewierzące osoby ? Chyba przesada ... Lumen_ 14 czerwca 2016, 13:15 To się nazywa hipokryzja. "Jestem mocno wierząca, nie wyobrażam sobie życia bez wiary ale żyję w grzechu z rozwodnikiem". Osoby, dla których wiara jest ważna, nigdy by na to nie poszły. A skoro idziesz na taki układ to nie rób problemu z wiarą, sakramentami. Proste. No ale to taki rozwodnika w nowym małżeństwie. Z poprzednią żoną ma syna ale nie utrzymuje z nimi kontaktów. Z nową żoną ma 3-letnią córkę i wyglądają na szczęśliwych. Choć to, że nie utrzymuje kontaktu z własnym synem (małoletnim) jest co najmniej dziwne. Dołączył: 2015-02-10 Miasto: Liczba postów: 2965 14 czerwca 2016, 13:31 Nie jestem wierzaca, ale moja znajoma wyszla za maz za osobe o innej wierze i normalnie slub sie odbyl w kosciele, tylko ona przysiegala, a maz jej nie. Podpisal tylko jakis papier, ze nie bedzie ewentualnemu potomstwu zabraniac zyc w wierze matki. Pamietam, jak wszyscy gorliwie podczas ceremonii zagadywali babcie, zeby nie zauwazyla ( babcia z drugiej strony nie przyszla). Poza tym papiez z poczatkiem tego roku pozwolil juz rozwodnikom przyjmowac komunie, bo znam jedna osobe, ktora z tego korzysta, ale przepisu nie znam, bo mnie nie interesowalo. Rozwodnik, to czlowiek jak kazdy inny. nalezy mu sie troche szczescia i zycie z takim indywiduum nie jest grzechem -) Edytowany przez 14 czerwca 2016, 13:36 Dołączył: 2010-03-02 Miasto: Gliwice Liczba postów: 9458 14 czerwca 2016, 13:34 powinnas tez pamietac o kwestiach finansowych .. jak sie zdecydujesz na wlasne dzieci bedziesz miec mniej w budzecie bo wiadomo alimenty na pierwsze dziecko.. no i roznie bywa z tymi powrotami .., Ja kiedys bylam z facetem , kotry wpierw mnie oklamal ,ze jest po rozwodzie a potem jak juz wzial ten rozwod to na koniec mnie zdradzil ze swoja ex.., no a braciszek mojego faceta niby mial miec rozwod , rozszedl sie z zona., zamieszkal z nowa kobita po czym doszedl do wniosku ,ze nie pasuje do tej drugiej i wrocil do zonki:p zycie bywa przewrotne hehe ale wiadomo jesli jestes gotowa na zycie z nim i jego bagazem i jakos przezyjesz ten brak sakramentow to próbuj ;) Ps zawsze mozesz namowic faceta by zlozyl sprawe o uniewaznienie slubu koscielnego - kumple mi mowila ,ze podobno zlagodnialy przepisy i latwiej to uzyskac... wlasnie sie o to stara tzn jej Maz po rozwodzie;P AnaKoll 14 czerwca 2016, 13:37 napisał(a):Nie jestem wierzaca, ale moja znajoma wyszla za maz za osobe o innej wierze i normalnie slub sie odbyl w kosciele, tylko ona przysiegala, a maz jej nie. Podpisal tylko jakis papier, ze nie bedzie ewentualnemu potomstwu zabraniac zyc w wierze matki. Pa mietam, jak wszyscy gorliwie podczas ceremonii zagadywali babcie, zeby nie zauwazyla ( babcia z drugiej strony nie przyszla). Poza tym papiez z poczatkiem tego roku pozwolil juz rozwodnikom przyjmowac komunie, bo znam jedna osobe, ktora z tego korzysta, ale przepisu nie znam, bo mnie nie interesowalo. Rozwodnik, to czlowiek jak kazdy inny. nalezy mu sie troche szczescia i zycie przy takim indywiduum nie jest grzechem -)Od zawsze osoby po rozwodzie mogły przyjmować sakramenty, pod warunkiem że z nikim nie były związane. Dla kościoła taka osoba pozostaje w związku małżeńskim do końca życia (lub do momentu unieważnienia ślubu). Z punktu widzenia KK cywilny rozwód jest bez znaczenia Malina007 Dołączył: 2015-09-23 Miasto: Chaos Liczba postów: 497 14 czerwca 2016, 13:38 "Rozwodnik, to czlowiek jak kazdy inny. nalezy mu sie troche szczescia i zycie przy takim indywiduum nie jest grzechem -)"Przykazanie "nie cudzołóż" stosuje się do takiego boga on ma juz żonę i życie z takim indywiduum niestety jest w świetle kościoła chyba że po seksie pójdzie do spowiedzi i do tego potrzebny żal za grzechy;-)( wierząca nie jestem )Jest dużo związków rozwodników i wielu się udaje...Problemów jest jednak mnóstwo,znam je z własnego i cudzego historii : misiaqlek Dołączył: 2012-12-31 Miasto: Dubaj Liczba postów: 2533 14 czerwca 2016, 13:44 od lat żyje w szczęśliwym związku z rozwodnikiem, ale ile przeżyłam tylko ja wiem :) jeśli chcesz o czymś pogadać pisz na privA co do komunii, dokładnie szczegółów nie znam ale mój obecny maz jeszcze moim mężem nie będąc był świadkiem na ślubie . Był u spowiedzi , dostał rozgrzeszenie i normalnie przyjmował komunie . To było właśnie krótko po tym jak papież zmieniał to podejście kościoła do rozwodników Dołączył: 2012-03-11 Miasto: Rzeszów Liczba postów: 1648 14 czerwca 2016, 13:52 Lumen_ napisał(a):To się nazywa hipokryzja. "Jestem mocno wierząca, nie wyobrażam sobie życia bez wiary ale żyję w grzechu z rozwodnikiem". Osoby, dla których wiara jest ważna, nigdy by na to nie poszły. A skoro idziesz na taki układ to nie rób problemu z wiarą, sakramentami. Proste. No ale to taki rozwodnika w nowym małżeństwie. Z poprzednią żoną ma syna ale nie utrzymuje z nimi kontaktów. Z nową żoną ma 3-letnią córkę i wyglądają na szczęśliwych. Choć to, że nie utrzymuje kontaktu z własnym synem (małoletnim) jest co najmniej dziwne. Moim zdaniem to nie jest hipokryzja tylko miłość. Po co Bóg postawił go na mojej drodze ?Mój rozwodnik :D ma bardzo dobry kontakt z synem :) Syn też za nim przepada. Tylko mamusia .... Dołączył: 2012-03-11 Miasto: Rzeszów Liczba postów: 1648 14 czerwca 2016, 13:54 stazi24 napisał(a):powinnas tez pamietac o kwestiach finansowych .. jak sie zdecydujesz na wlasne dzieci bedziesz miec mniej w budzecie bo wiadomo alimenty na pierwsze dziecko.. no i roznie bywa z tymi powrotami .., Ja kiedys bylam z facetem , kotry wpierw mnie oklamal ,ze jest po rozwodzie a potem jak juz wzial ten rozwod to na koniec mnie zdradzil ze swoja ex.., no a braciszek mojego faceta niby mial miec rozwod , rozszedl sie z zona., zamieszkal z nowa kobita po czym doszedl do wniosku ,ze nie pasuje do tej drugiej i wrocil do zonki:p zycie bywa przewrotne hehe ale wiadomo jesli jestes gotowa na zycie z nim i jego bagazem i jakos przezyjesz ten brak sakramentow to próbuj ;) Ps zawsze mozesz namowic faceta by zlozyl sprawe o uniewaznienie slubu koscielnego - kumple mi mowila ,ze podobno zlagodnialy przepisy i latwiej to uzyskac... wlasnie sie o to stara tzn jej Maz po rozwodzie;PNie chcę wywierać na nim presji. Jak będzie kiedyś czuł taką chęć i ochotę to może weźmie kiedyś rozwód kościelny. W co wątpię. Bo po przebojach z nią jego wiara drastycznie się umniejszyła. Witam. Do niedawna spotykałam się z mężczyzną, który się rozwodzi. Trwało to ok. miesiąca i bardzo się do siebie zbliżyliśmy, wspieraliśmy i było nam razem dobrze. Wcześniej sporo pisaliśmy ze sobą. On nie jest z żoną już ponad 2 lata. W lutym czeka go rozprawa. Mają 7-letnie dziecko. Przy mnie częściej się uśmiechał, widziałam, że odzyskiwał radość życia. Po 3 tygodniach spotkań wycofał się. Powiedział, że dopadła go przeszłość i że zaczął układać sobie życie, choć jego sprawa, jak sama to określiłam, wciąż jest otwarta. Nie poprosił jednak o przerwę. Powiedział, że mamy być dobrej myśli, ale jako że on nic nie obiecuje, nie obiecuje też, że za kilka miesięcy do mnie wróci. Wiem, że jest wspaniałym, wartościowym mężczyzną. Powiedział, że postanowił, że nie będzie nikogo obarczał swoimi problemami. Jest mi przykro, ponieważ czułam, że było mu przy mnie dobrze. Powiedział, że chodzi o uczucia, ale nie o jego, ani jego żony. Wiem, że nie byłam przygodą, bo powiedział o mnie swojej mamie. Wiem też, że ktoś z nim rozmawiał, coś się wydarzyło. Jednak on postawił mnie przed faktem dokonanym - uznał, że jest mu bardzo przykro, ale teraz nie może podjąć innej decyzji. Wspomniał też, że jest to rezultat tego, że sprawy, które powinny być zamknięte dawno temu, pozostawały długo nierozwiązane. Prosił, bym żyła własnym życiem. On jest bardzo czułym, mądrym mężczyzną. Myślę, że nie podjąłby tej decyzji pochopnie. W głębi duszy mam nadzieję, że chciałby być szczęśliwy przy mnie. Z drugiej, rozumiem go - być może potrzebuje teraz, podczas rozwodu, być sam i do końca pozamykać swoje sprawy. Wspomniał też kiedyś, że bardzo chciałby tak po prostu iść ze mną na zakupy lub na koncert, ale nie możemy (z oczywistej przyczyny - nie było to dla mnie problemem na tym etapie). Zawiódł mnie jednak trochę rezygnując i nie podając jasnego powodu. Boję się, że gdy będzie chciał wrócić, ja będę na niego zamknięta, nie będę umiała znów mu zaufać. Jednocześnie, wiem, że być może ma potrzebę być teraz sam i powinnam to uszanować - w końcu to rozwód. Niby jest to koniec, jednak zastanawiam się, czy na pewno - to pokaże czas. Nie chciałabym przekreślać wartościowego człowieka tylko dlatego, że ma teraz trudną sytuację w życiu. W końcu zamyka bardzo ważny rozdział. Czeka go także podział majątku, co przysparza dodatkowego stresu. Jego relacje z dzieckiem są kiepskie, choć bardzo się stara. Chciałabym zapytać głównie ekspertów, co myślą o tej sytuacji i o tym, jak on sam może się w tym wszystkim czuć. Czy naprawdę mam go przekreślić i uznać tę sprawę za zamkniętą? Czy spokojnie czekać i pozwolić mu poukładać jego sprawy?